Joanna Rułkowska

prawniczka

Ekspertka w temacie małych biznesów i pasjonatka praw kobiet. Autorka książki Biznes Mamy i programu wsparcia w postaci Akademii Małego Biznesu. Laureatka konkursu Kobieta E-commerce 2023 w kategorii Przedsiębiorcza Mama. Specjalizuje się w budowaniu profesjonalnych i zgodnych z prawem pasów startowych od działalności nierejestrowanej do biznesu marzeń. Wierzy, że każda chwila to szansa, by wszystko zmienić.
[Więcej >>>]

Działalność nierejestrowana a sprzedaż zabawek handmade – co trzeba wiedzieć? Wywiad z Barbarą Kalisz-Matras z CE Gaduszki!

Joanna Rułkowska22 kwietnia 2026

Działalność nierejestrowana to dla wielu kobiet pierwszy krok do własnego biznesu. Sprzedaż rękodzieła, szydełkowych maskotek, pluszaków, drewnianych klocków czy innych produktów handmade pozwala legalnie zarabiać bez zakładania firmy – pod warunkiem spełnienia określonych zasad. Jednak gdy tworzone produkty trafiają do dzieci, pojawia się niezwykle ważny temat: bezpieczeństwo zabawek i zgodność z przepisami UE.

Wiele osób prowadzących działalność nierejestrowaną zadaje sobie pytania: czy można legalnie sprzedawać zabawki handmade bez firmy? Czy zabawka ręcznie robiona musi mieć znak CE? Jakie dokumenty są potrzebne przy sprzedaży na Instagramie, Etsy czy OLX? Czy pluszak szydełkowy albo sensoryczna zabawka dla niemowlęcia wymaga testów?

To kwestie kluczowe, ponieważ działalność nierejestrowana nie zwalnia z odpowiedzialności za produkt. Jeśli sprzedajesz zabawki, odpowiadasz za ich bezpieczeństwo tak samo jak większy producent. Dobra wiadomość jest taka, że zgodność z przepisami nie musi oznaczać skomplikowanych procedur ani ogromnych kosztów.

O tym, jak wygląda to w praktyce, rozmawiam z Barbarą Kalisz-Matras, twórczynią marki CE Gaduszki, specjalistką od bezpieczeństwa zabawek i przepisów wynikających z Dyrektywy Zabawek 2009/48/WE. Barbara wspiera szczególnie małe marki handmade oraz osoby prowadzące działalność nierejestrowaną, pokazując, jak tworzyć legalne i bezpieczne produkty dziecięce bez zbędnego stresu.

W tym wywiadzie dowiesz się m.in.:

  • czy na działalności nierejestrowanej można sprzedawać zabawki online,
  • jakie oznaczenia musi mieć zabawka handmade,
  • kiedy potrzebny jest znak CE,
  • jakie błędy najczęściej popełniają rękodzielniczki,
  • jak sprawdzić bezpieczeństwo pluszaka lub klocków,
  • jakie zmiany w przepisach warto śledzić w 2026 roku.

Jeśli tworzysz produkty dla dzieci i chcesz rozwijać biznes handmade w ramach działalności nierejestrowanej, ten wywiad może uchronić Cię przed kosztownymi błędami i pomóc budować markę opartą na jakości oraz zaufaniu klientów.

Joanna Rułkowska: Jest Pani specjalistką od dyrektywy zabawkowej, proszę opowiedzieć, co ta dyrektywa oznacza w praktyce dla kobiet prowadzących działalność nierejestrowaną, np. robiących ręcznie pluszaki czy drewniane klocki w domu – jakie podstawowe wymagania musi spełnić taka zabawka, by była bezpieczna i legalna?

Barbara Kalisz-Matras: Dyrektywa zabawkowa (2009/48/WE), dotyczy wszystkich, którzy wprowadzają zabawki na rynku Unii Europejskiej – niezależnie, czy prowadzą dużą firmą, czy sprzedają zabawki w ramach działalności nierejestrowanej.

Każdy producent ma obowiązek zapewnić, że jego produkt spełnia wymagania dotyczące bezpieczeństwa: fizycznego i mechanicznego, palności, właściwości chemicznych oraz higieny. Spełnienie tych kryteriów, można wykazać stosując normy zharmonizowanych – w szczególności norm z serii EN 71. Ponadto, zabawki muszą być oznakowana znakiem CE, posiadać odpowiednie ostrzeżenia oraz instrukcję użytkowania. Najbardziej rygorystyczne wymagania są dla zabawek przeznaczonych dla dzieci poniżej 36 miesiąca życia. Są to produkty, które że względu na swoje cechy i funkcje są przeznaczone dla tej grupy wiekowej – np. pluszaki, grzechotki, sortery, maty edukacyjne, czy proste układanki.

Producent musi zapewnić, że zabawka jest bezpieczna w użytkowaniu. Między innymi oznacza to, brak małych części, które mogłyby zostać połknięte przez dziecko, brak zbyt długich sznurków i ostrych krawędzi. Zabawka nie może być łatwopalna. A materiały, z których jest wykonana nie mogą zawierać niebezpiecznych substancji.

Joanna Rułkowska: Jakie najczęstsze błędy popełniają początkujące rękodzielniczki?

Barbara Kalisz-Matras: Niestety, na polskim rynku rękodzielniczym, wciąż brakuje świadomość obowiązków związanych z produktami dla dzieci. Jednym z największych błędów jest sprzedaż zabawek, jaki dekoracji lub przedmiotów kolekcjonerskich, podczas gdy w rzeczywistości spełniają definicje zabawki.  Zgodnie z dyrektywą, zabawką jest każdy wybór, który jest zaprojektowany lub przeznaczony do zabawy, ale też taki który ze względu na swoje charakterystyczne cechy, może być użyty do zabawy przez dziecko. Oznacza to, że znacznie ma nie tylko deklarowane przeznaczenia produktu przez producenta, ale również przewidywalny sposób użycia przez dziecko.

Kolejnym częstym błędem, jest brak znajomości przepisów dotyczących bezpieczeństwa zabawek. W efekcie, do dziecięcych rąk trafiają zabawki, które mogą stwarzać realne zagrożenie.  Źle zamocowane oczka, które mogą zostać oderwane i połknięte, prowadząc do zadławienia. Zbyt długie sznurki, które dziecko może owinąć wokół szyi lub pętelki, w które mogą spowodować zakleszczenie palca. Problem jest również zastosowanie materiałów pochodzących z nieznanego źródła.

Wśród rękodzielników często panuje przekonanie, że oznakowanie CE, jest wyłącznie dla dużych firm i że jego spełnienie jest poza ich zasięgiem finansowym. Tymczasem jednym z wymogów wynikający z dyrektywy, jest zapewnienie zgodności, z wymaganiami bezpieczeństwa. Możemy to osiągnąć poprzez wewnętrzną kontrolę produkcji oraz zastosowanie odpowiednich normy. Stosując zasadę należytej staranności i prawidłową ocenę ryzyka, możemy w wielu przypadkach uniknąć kosztownych badań laboratoryjnych.

Joanna Rułkowska: Czy w działalności nierejestrowanej można legalnie sprzedawać zabawki online (np. na Instagramie czy OLX)? Jakie oznaczenia i dokumenty są niezbędne, by nie naruszyć dyrektywy i uniknąć kar od UOKiK?

Barbara Kalisz-Matras: Tak, możemy sprzedawać zabawki zarówno stacjonarnie np. na kiermaszu, jak i online np. poprzez platformy sprzedażowe takie jak Etsy, czy prowadząc swój profil na Instagramie. Sama forma działalność nie zwalnia jednak z obowiązków wynikających z przepisów prawa dotyczących bezpieczeństwa zabawek. Każda zabawka wprowadzona na rynek, musi być oznaczona znakiem CE, w sposób trwały, czytelny i widoczny. Ponadto do produktu, należy dołączyć odpowiednie informacje, takie jak dane producenta, nazwą i numerem identyfikacyjnym zabawki, ostrzeżenia i instrukcję, jeśli są wymagane. Producent ma obowiązek sporządzenia odpowiedniej dokumentacji technicznej, w której wykazuje zgodność z obowiązującymi przepisami. Dokumentacja techniczna powinna obejmować między innymi ocenę zgodności, ocenę ryzyka oraz deklaracje zgodności UE. Dokumentacja powinna być przechowywana przez okres 10 lat, od momentu wprowadzenia zabawki na rynek i być dostępna, na żądanie organów nadzoru rynku.

Joanna Rułkowska: Jak przetestować domową zabawkę? Ma Pani jakieś praktyczne przykłady np. dla różnych produktów?

Barbara Kalisz-Matras: W większości przypadków, producent może samodzielnie ocenic zgodność zabawki i wystawić deklaracje zgodności, bez konieczności angażowania strony zewnętrznej. Badania laboratoryjne nie zawsze są obowiązkowe, jednak mogą być wymagane lub zalecane, w sytuacjach gdy zabawka ma podwyższone ryzyko, nie ma zastosowania odpowiednia norma lub budzi obawy producenta.

Na przykład:

  • producent, może ocenić zgodności w zakresie małych części. Jeżeli mieści się całkowicie w cylindrze małych części ( który symuluje gardło dziecka), zabawka uznana jest za niebezpieczną dla dzieci poniżej 3 roku życia.
  • Może również samodzielnie przeprowadzić testy wytrzymałościowe, sprawdzając wytrzymałości szwów, stosując odpowiednią siłę.
  • Ryzyko palności, można ograniczyć stosując odpowiednie materiały i konstrukcję, zgodnie z wymaganiami bezpieczeństwa.
  • Jeśli producent posiada odpowiednie dowody zgodności surowców ( certyfikaty, raporty badań, deklaracje producenta), może unikać dodatkowych badań chemicznych.

Joanna Rułkowska: Czy są jakieś zmiany w dyrektywie zabawkowej, które warto śledzić w 2026 roku i jak doradza Pani klientkom z małego biznesu, by ich handmade zabawki nie tylko spełniały prawo, ale i wyróżniały się na rynku?

Barbara Kalisz-Matras: W 2025 roku zostało przyjęte nowe rozporządzenie, które zastąpi dotychczasową dyrektywę zabawkową. Jego pełne wdrożenie przewidziano do roku 2030, z okresem przejściowym dla producentów. Jedną z najważniejszych zmiany są zaostrzone wymagania chemiczne dla wszystkich zabawek. Producenci stosując materiały najwyższej jakości, posiadające ważne certyfikaty i raporty badań, nadal będą w stanie spełnić nowe wymagania. Istotną nowością będzie Cyfrowy Paszport Produktu, który zwiększy transparentność rynku. Każda zabawka będzie posiadać swój profil cyfrowy, ułatwiający dostęp do istotnych informacji o produkcie.

 

Barbara Kalisz-Matras, CE Gaduszki 

Twórczyni szydełkowych zabawek. Pokazuje, jak w praktyce tworzy się bezpieczne produkty dziecięce spełniające wymagania Dyrektywy Zabawek 2009/48/WE. Szczególnie wspiera małe marki i osoby prowadzące działalność nierejestrowaną – tłumacząc przepisy w sposób prosty i zrozumiały oraz pomagając uniknąć kosztownych błędów. Prowadzi profil na Instagramie oraz blog CE Gaduszki – miejsce, w którym dzieli się wiedzą, przykładami i praktycznymi poradami dotyczących bezpieczeństwa zabawek. Na tej podstawie przygotowała również Przewodnik po oznakowaniu CE + plik techniczny dla rękodzielników, żeby pomóc twórcom zabawek samodzielnie przygotować dokumentację zgodną z wymaganiami Dyrektywa zabawkowa 2009/48/WE — w prosty i praktyczny sposób, bez zbędnego stresu. Udowadnia, że bezpieczeństwo zabawek nie musi oznaczać wykonywania skomplikowanych procedur – może być naturalną częścią procesu twórczego.

Ważne linki:

Profil na Instagramie: https://www.instagram.com/ce_gaduszki?igsh=NmducmdlaDY1bjg1

Blog: https://cegaduszki.blogspot.com/?m=1

W czym mogę Ci pomóc?

Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

Jeżeli potrzebujesz indywidualnej płatnej pomocy prawnej, to zapraszam Cię do kontaktu.

Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

Joanna Rułkowska

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Joannę Rułkowską w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    Komentarze (0)

    Poprzedni wpis: